- autor: jazzy1985, 2011-12-30 19:40
-

... czyli TELEFONIKA GSM na spotkaniu noworocznym :-)))
3 stycznia (WE WTOREK), o godzinie 19:00 widzimy się w Galerii Białej. Okazji do spotkania jest sporo. Po pierwsze awans do IV ligi, po drugie pożegnanie starego roku, który przyniósł nam wiele radosnych chwil, po trzecie wreszcie należy omówić plany na najbliższe miesiące...
- autor: jazzy1985, 2011-12-15 20:17
-

Dla większości zespołów występujących w Białostockiej Lidze Sportu, II Turniej Halowy III edycji już się zakończył. Ale nie dla nas. Nasza dobra postawa w ostatnich dwóch miesiącach zaowocowała drugim miejscem w grupie, które uprawomocnia nas do rozegrania meczu barażowego z ekipą, która w IV lidze zajęła przedostatnią lokatę. Los chciał, że w niedzielę na przeciwko nas stanie nasz stary, dobry znajomy...
- autor: jazzy1985, 2011-12-10 10:15
-

Dziś ostatnia seria gier w II TH III edycji BLS. O 13:35 zagramy z Santosem Art Presto spotkanie, które zadecyduje o bezpośrednim awansie do IV ligi. Nie będzie miejsca na pół-środki, ponieważ na 99% nie mamy szans na zajęcie drugiego miejsca premiowanego grą w barażach. Albo lokata pierwsza, albo trzecia. Albo wszystko, albo nic...
- autor: jazzy1985, 2011-12-03 22:37
-

Szósty mecz i szóste zwycięstwo. Nie przypominam sobie, aby w historii turniejów halowych Białostockiej Ligi Sportu jakakolwiek drużyna mająca na koncie 18 punktów nie miała zagwarantowanego awansu do wyższej ligi. Tymczasem my nie mamy nawet pewności, że zagramy w barażach. Tym jednak będziemy przejmować się za tydzień. Dziś należy się cieszyć z wygranej z Luksusowymi 4:3 (1:1).
- autor: jazzy1985, 2011-11-29 18:06
-

Telefonika GSM pozostaje jedyną drużyną w V lidze, która nie straciła jeszcze punktów w II TH III edycji Białostockiej Ligi Sportu. Po zwycięstwie nad Siódemką 5:3 (1:2) zostaliśmy samodzielnym liderem. Oceniając jednak tylko po niedzielnym spotkaniu, śmiało można stwierdzić, że ten lider jest bardzo słaby. Zagraliśmy najgorsze zawody w bieżących rozgrywkach, źle zarówno w obronie, jak i ataku. Na boisku rządził chaos, który o mały włos nie zapewnił nam upokarzającej porażki. Na nasze szczęście mieliśmy w bramce Huberta, który bezsprzecznie był najlepszym graczem na boisku...